Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Trendy z Europy. Woda z kranu prosto na Twój stół

  • Autor: Urszula Tatur
  • 28 lis 2016 19:13
Trendy z Europy. Woda z kranu prosto na Twój stół
Fot. UST-M
Trendy z Europy. Woda z kranu prosto na Twój stół
Trendy z Europy. Woda z kranu prosto na Twój stół

Idziesz do wykwintnej restauracji. Wybierasz z menu pyszne i drogie danie, ale mina nagle Ci rzednie. Jako napój kelner proponuje Ci bowiem wodę. Nie tę butelkowaną, lecz… darmową „kranówkę”. Rozbój w biały dzień? Nie, raczej zwyczaj rodem z Zachodu.

REKLAMA

Woda stołowa systematycznie „podbija” menu kolejnych obiektów gastronomicznych nad Wisłą. Ale czy równie często gości na stołach w domach Polaków? Sprawdźmy, co „w rurach piszczy”, i dlaczego warto zrezygnować z picia butelkowanej „źródlanki” na rzecz cieczy płynącej z własnego kranu.

Przykład idzie z Zachodu
Przez wiele lat polska „kranówka” nie cieszyła się dobrą opinią. Brudna, o nieapetycznym zapachu nie zachęcała do picia – i to nawet po przegotowaniu. Na szczęście to już przeszłość, bo to, co płynie dziś wodociągowymi rurami, jest pod ścisłą kontrolą odpowiednich służb. Według badań woda kranowa w Polsce jak najbardziej nadaje się do spożycia. I co ważne: nawet bez gotowania. Jej jakość udało się polepszyć głównie dzięki przepisom unijnym, które nakazują państwom członkowskim stałe utrzymanie wody wodociągowej na najwyższym poziome pod względem jej bezpieczeństwa mikrobiologicznego i przeznaczenia do spożycia. Dlatego też dofinansowane pieniędzmi z Unii Europejskiej gminy zmodernizowały ujęcia wodociągowe na swoich terenach na takim poziomie, że ich mieszkańcy mogą bez obaw nalewać ją do szklanek prosto z kranu. Jak więc widać, nie ma się czego bać. Ale mimo to Polacy wciąż podchodzą do picia „kranówki” z rezerwą, podobnie jak… do przysłowiowego jeża.

Klient (nie)nabity w butelkę
Skąd bierze się ten opór przed piciem wody z kranu? To proste – ze zwykłej niewiedzy i utartych przekonań. By jednak rozwiać wszelkie wątpliwości, wystarczy zasięgnąć po jakiekolwiek wyniki badań cieczy płynącej rurami wodociągowymi. Badacze są zgodni, że jest ona tak samo dobra, a nawet lepsza niż ta źródlana zamknięta w plastikowym opakowaniu , . Mit jej niskiej jakości podsycają zresztą same koncerny spożywcze, które reklamują swoje drogie wody butelkowane jako najwartościowsze produkty. O tym jednak, że praktycznie taki sam płyn jak ich – i to za darmo – leci z naszego własnego kranu, usilnie milczą. Na szczęście coraz głośniej w mediach jest o tym, że warto pić „kranówkę” i tym samym zrezygnować z butelkowanej dla dobra środowiska. Za sprawą akcji zachęcających do spożywania wody stołowej prowadzonych w takich miejscach jak restauracje wiele osób coraz częściej sięga na wzór Francuzów czy Brytyjczyków po darmową „kranówkę”. Widniejąca w menu pod hasłem „woda stołowa” pita przez restauracyjnych gości staje się więc powoli modnym trendem wśród Polaków. Ale czy na pewno wśród wszystkich? Bo to, co modne w towarzystwie, nie zawsze udziela się mieszkańcom gospodarstwach domowych na co dzień użytkujących taką wodę. I to właśnie niekoniecznie do picia.

Wodny problem w czterech ścianach
Zazwyczaj woda płynąca z kranu w restauracji jest bez zarzutów. Krystalicznie czysta i bezwonna po prostu zachęca do wypicia. Jednak w prywatnych gospodarstwach domowych różnie z nią bywa. Ale problem w weryfikacji jakości zwykłej „kranówki” nie leży w rurach wodociągowych, jakie biegną do takich obiektów z miejskiej stacji uzdatniania. O ich stan dbają przecież odpowiednie służby stale kontrolujące płynącą w nich ciecz. Dlatego jeśli z kranu leci nam nieapetyczna woda, czy to pod kątem wizualnym, czy zapachowym, zastanówmy się, czy nie należy się przyjrzeć stanowi rur biegnących w ścianach naszego domu. – Często jest bowiem tak, że w starym budynku komunalnym rury wodociągowe „nie widziały” ekipy remontowej od momentu budowy obiektu – mówi Paweł Woźniak, ekspert firmy UST-M. – Nie każdego jednak stać na ich wymianę, bo wiąże się to z ogromnymi inwestycjami. Na szczęście można sięgnąć po tańsze i prostsze metody, takie jak np. zestawy filtrów do wody FS3 WFU firmy UST-M. Montowane w szafce pod zlewem w kuchni skutecznie filtrują wodę pitną płynącą domowymi rurami, dając czysty płyn pozbawiony jakiegokolwiek zapachu. Taki, który bez obaw można pić prosto z kranu.

Smaczna, bezwonna, krystalicznie czysta. Taka woda, jaką za darmo można dostać w restauracji, może płynąć też z kranu w naszym domu. Zróbmy więc zachodnią modę na picie „kranówki” standardowym zachowaniem we własnych czterech ścianach i cieszmy się dobrej jakości płynem na co dzień. I co najlepsze: za o wiele mniejsze pieniądze niż butelkowana źródlana.




Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

OSTATNIO KOMENTOWANE

REKLAMA