REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Śniadanie z czterech krańców świata – co się jada za granicą?

  • Autor: Urszula Tatur
  • 29 paź 2017 08:15
Śniadanie z czterech krańców świata – co się jada za granicą?
Francuskie śniadanie fot.123rf.jpg
Śniadanie z czterech krańców świata – co się jada za granicą?
Śniadanie z czterech krańców świata – co się jada za granicą?
Śniadanie z czterech krańców świata – co się jada za granicą?
Śniadanie z czterech krańców świata – co się jada za granicą?
Śniadanie z czterech krańców świata – co się jada za granicą?
Śniadanie z czterech krańców świata – co się jada za granicą?
Śniadanie z czterech krańców świata – co się jada za granicą?

Śledząc mapę kulinarną świata szybko odkryjemy, że zasada „co kraj, to obyczaj” jest szczególnie żywa w kwestii śniadań. Jak wygląda klasyczny, francuski petit déjeuner? Ile kalorii ma wyjątkowo syte śniadanie angielskie? W czym o poranku rozsmakowują się Skandynawowie? Bliższe poznanie śniadaniowych propozycji z różnych zakątków świata może sprawić, że każdy dzień będziemy witać pod znakiem nowych kompozycji smakowych.

REKLAMA

Brak czasu i weny o poranku często zmusza nas do pójścia na kompromis w kwestii śniadania. Dysponując nawet najprostszymi składnikami nie musimy być skazani na monotonię. Wystarczy poszukać inspiracji w innych krajach, gdzie śniadania są zazwyczaj równie nieskomplikowane, a pozwolą nam wprowadzić nutę urozmaicenia do codziennej diety.
English breakfast niczym obiad
Angielskie śniadanie przypadnie do gustu jedynie miłośnikom bardzo obfitych posiłków, którzy o poranku czują wręcz nieposkromiony głód. W skład kompozycji takiej wchodzą jajka sadzone, smażone kiełbaski, pieczarki, chleb, black pudding (rodzaj kaszanki), pomidory, fasolka po bretońsku i bekon. Pełen zestaw z powodzeniem sprawdziłby się w roli dania obiadowego, gdyż zawiera około 850 kcal! Widomym jest, że największą dawkę kalorii najlepiej spożyć o poranku, ponieważ dzięki temu we właściwy sposób uruchomimy nasz metabolizm. Tak obfity posiłek to jednak prawdziwe wyzwanie, nawet dla wielbicieli pełnego po brzegi talerza.
Francuskie delicje
Śniadanie, jakim delektują się o poranku Francuzi spełni oczekiwania wszystkich miłośników słodkości. Chrupiący croissant z owocami i bakaliami, ciasto francuskie z rodzynkami (pain aux rasins) lub czekoladą (pain au chocolat), brioszki oraz bagietka z konfiturą – w skrócie wszelkie słodkie wypieki, podawane obowiązkowo w towarzystwie filiżanki kawy. W Hiszpanii słodką odmianą śniadania są churros – smażone w głębokim tłuszczu paluszki z parzonego ciasta. Włosi również lubią rozpoczynać dzień pod znakiem dolci. W ich wersji jest to zestaw składający się z cappuccino i rogalika z kremowym nadzieniem. Innym krajem uwielbiającym słodkie śniadania jest Maroko. W północnoafrykańskim kraju rankiem zasmakować można pieczywa z miodem i daktylami, a także naleśników baghrir oraz mocnej kawy po turecku.
Śniadanie po polsku
Polskie śniadanie to przede wszystkim kanapki. Najpopularniejszym trio smakowym jest oczywiście pomidor, szynka i ser żółty, który znaleźć można prawie w każdej polskiej lodówce. – Na popularność żółtego sera w naszym rodzimym menu śniadaniowym ma wpływ przede wszystkim jego wszechstronność. Z pomocą kilku plasterków przygotujemy nie tylko kanapki, ale i wzbogacimy smak domowej jajecznicy, tostów, omletów, czy małych zapiekanek przygotowanych w kokilkach. Ponadto bardzo duża gama produktowa sprawia, że nie musimy bazować na jednym gatunku, a w zależności od nastroju sięgnąć po klasyczną goudę, wyrazisty aldamer lub delikatnie pikantny morski – doradza Ewa Polińska z MSM Mońki. Polskie śniadanie w wersji słodkiej to najczęściej… również kanapki. Z tym, że polane miodem lub owocową konfiturą.
Skandynawski minimalizm
Na zainteresowanie zasługuje także mroźna Skandynawia, która w zależności od kraju oferuje różne kompozycje śniadaniowe. Norwegowie rankiem najczęściej sięgają po kromkę chleba razowego (grovbrød) z różnymi dodatkami – serem brunost, wędliną, dżemem, a nawet czekoladą. Szwedzi z kolei stawiają na proste zestawy bazujące na mleku, takie jak musli z jogurtem czy zsiadłe mleko w wersji smakowej. Popularna jest także owsianka (gröt) z musem jabłkowym lub dżemem borówkowym, którą po zaserwowaniu polewa się odrobiną zimnego mleka. Islandczycy z kolei, mimo iż słyną z bardzo nietypowego jadłospisu, do śniadania podchodzą bardzo tradycyjnie. Klasykiem jest jogurt typu islandzkiego (skyr) i cynamonowe bułeczki (kanilsnúðar) oraz filiżanka kawy lub herbaty.


REKLAMA

OSTATNIO KOMENTOWANE

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA