REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Jesienne dary natury, o których nie miałeś pojęcia

  • Autor: Urszula Tatur
  • 09 lis 2016 21:20
Jesienne dary natury, o których nie miałeś pojęcia
Fot. MSM Mońki

Jesień to pora roku, która nie ma w zwyczaju nas rozpieszczać. Niskie temperatury, wiatr i deszcz, brak słońca oraz ciągle nawracające przeziębienie. To skojarzenia, które najczęściej przychodzą nam na myśl kiedy zbliża się okres listopadowo - grudniowy.

REKLAMA

Jednak pomimo złej pogody, krótszego dnia i spadku nastroju, wciąż nazywamy ją „piękną, złotą jesienią”. Dlaczego? Bowiem jak żaden inny, właśnie ten sezon corocznie dostarcza nam prawdziwą witaminową bombę! Dynie, bakłażany, żurawina, buraki…to tylko niektóre z mnóstwa dostępnych w tym okresie darów, jakie gwarantuje nam matka natura. O ile każde z nich jest nam znane i mniej więcej wiemy, co z czym łączyć, to czy nie warto byłoby urozmaicić jesienno-zimowe menu o bardziej wyszukane składniki?

Jadalny kasztan
Choć z dobrze nam znanym i popularnym w Polsce dzikim „kasztanem” (tak naprawdę kasztanowcem!) nie ma nic wspólnego, to z pewnością słyszeliśmy o nim nie raz. Pochodzący z zupełnie innej gatunkowo rodziny drzew, oryginalną nazwę zawdzięcza greckiej miejscowości Kastanéia, gdzie dojrzewa w ciepłym klimacie Morza Czarnego. Kasztan jadalny to drzewo ciepłolubne, dlatego tak rzadko można je spotkać w Polsce – wyjątkiem są tutaj ogrody botaniczne. Ku zaskoczeniu niektórych, jego owoc jest jak najbardziej jadalny. Uważany za sezonowy, jesienny przysmak, w zależności od upodobań może być spożywany na rozmaite sposoby. Surowy, podprażony lub pieczony – zawsze smakuje wyśmienicie! Atutem, który przemawia za uwzględnieniem kasztanów w jesiennym jadłospisie są… wartości odżywcze. 100 gramów tego owocu ma taką samą ilość witaminy C co cytryna! Są bogatym źródłem potasu, magnezu i wapnia, zawierają odpowiednią ilość kwasów nienasyconych, a także dostarczą nam energii w pochmurne, listopadowe poranki.

Kosmiczne warzywo, czyli?
Mniejsza i zdecydowanie bardziej urocza wersja powszechnie lubianej dyni to oczywiście… patison! Ze względu na specyficzny kształt, często kojarzony jest z obiektem kosmicznym, falującym dyskiem, a nawet UFO. Trzeba jednak przyznać, że dzięki takiej formie patisony urzekają nie tylko jako dodatek do dania. Doskonale sprawdzą się jako domowa dekoracja – na stole, parapecie czy tarasie. Patison uznany za warzywo o wyjątkowo niskiej kaloryczności i jednocześnie lekkostrawne, doskonale wpisuje się w menu osób dbających o linię. Bogaty w sole mineralne, witaminę C, potas, żelazo i kwas foliowy, jest źródłem wartości odżywczych, jakie w okresie jesienno-zimowym powinniśmy dostarczać organizmowi każdego dnia. Dodatkowym plusem patisonów jest ich wszechstronne zastosowanie w kuchni - można z nimi zrobić dosłownie wszystko! Zaczynając od jedzenia ich na surowo, przez gotowanie, pieczenie, smażenie, aż po faszerowanie i marynowanie. Z racji, że charakteryzują się delikatnym, lekko słodkawym smakiem można przyrządzić z nich również dania na słodko, np. konfitury i dżemy.

REKLAMA



Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

OSTATNIO KOMENTOWANE

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA