REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Jarzynowy wróg na talerzu! Czyli nielubiane warzywa w diecie dziecka

  • Autor: Urszula Tatur
  • 11 wrz 2017 14:46
 Jarzynowy wróg na talerzu! Czyli nielubiane warzywa w diecie dziecka
Jarzynowy wróg na talerzu!

Pięć porcji owoców i warzyw dziennie to w przypadku wielu maluchów utopia. Marchewka przegrywa z bananem już w przedbiegach, nie mówiąc nawet o kalafiorze czy brukselce. Jak zwiększyć szanse na to, że dziecko nie będzie jednak stroniło od warzyw? Jak przechytrzyć małego niejadka?

REKLAMA

Obecnie nie ulega już wątpliwości, że zachowania żywieniowe kształtują się we wczesnym dzieciństwie. To przez pierwsze lata życia dzieci uczą się ile, kiedy i co jeść, wtedy również formują się pewne preferencje w wyborze określonych smaków. Dzieci rodzą się bowiem z wrodzoną preferencją dla smaku słodkiego i brakiem preferencji dla gorzkiego, co z kolei przekłada się na powszechną miłość do owoców i nienawiść do warzyw, szczególnie tych o wyrazistym smaku. Badania dowiodły przy tym, że już okres płodowy, a dokładniej – dieta matki – ma wpływa na ilość owoców i warzyw, spożywanych przez dziecko w dorosłości. Zdrowa i różnorodna dieta bogata w warzywa w okresie ciąży to możliwy pierwszy krok na drodze do sukcesu.
Kształtowanie preferencji smakowych
W kształtowaniu preferencji smakowych dziecka istotne może być także karmienie piersią i jego długość. Dłuższy okres karmienia piersią koreluje z wyższym spożyciem owoców i warzyw przez dzieci w wieku 2-4 lat. Należy przy tym pamiętać, że dieta dziecka w dużym stopniu jest skorelowana z dietą matki, a obecność warzyw w menu matki umożliwia zarówno poznanie nowych smaków za pośrednictwem mleka, jak i zwiększa ekspozycję na te produkty. Co ciekawe, na nowe smaki najbardziej otwarte są to niemowlęta w wieku 4-7 miesięcy – to dlatego w tym czasie powinniśmy szczególnie zadbać o to, żeby w diecie malucha pojawiło się jak najwięcej różnych posiłków owocowo-warzywnych.

Warto już od początku dbać o to, żeby posiłki podawane małemu dziecku były zróżnicowane i oczywiście bogate w owoce i warzywa – mówi Katarzyna Barwińska General Manager marki Holle – znanego producenta żywności dla dzieci i niemowląt. O ile w teorii wydaje się to oczywiste i nie budzi większych kontrowersji, o tyle gorzej może być z realizacją, gdy maluch za żadne skarby nie podziela naszego zachwytu nad duszonym na wolnym ogniu, własnoręcznie tartym kremem z ekologicznej dyni. Aby przyzwyczaić malucha do smaku warzyw, bo to z nimi jest zazwyczaj większy problem, warto właśnie od nich rozpocząć rozszerzanie diety, a także wprowadzać kaszki warzywne. Dziecko, które przyzwyczajone jest do konsystencji kaszki, łatwiej zaakceptuje nowe smaki, jeśli przemycimy je w czymś, co jest dla niego znane – a stąd już tylko krok do dalszych podbojów kulinarnych. Najważniejsza, jak zawsze, jest cierpliwość


Powtarzalność smaków
Najskuteczniejszym sposobem na nauczenie małego dziecka nowych smaków i ich akceptacji jest powtarzalność. Zanim maluch polubi dany smak, musi zetknąć się z nim kilkanaście razy – to dlatego nie należy się poddawać po pierwszych odmowach. Częstszej ekspozycji w celu zaakceptowania nowych warzyw szczególnie potrzebują dzieci w wieku 4-36 miesięcy, które mają obniżony apetyt. Oczywiście powinniśmy unikać podawania dziecku codziennie tego samego warzywa - serwowanie tych samych produktów prowadzi do znużenia, co finalnie skutkuje mniejszym ich spożyciem.

REKLAMA



Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

OSTATNIO KOMENTOWANE

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA