REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Kwietne krajobrazy Ewy Oko

  • Autor: Urszula Tatur
  • 21 marz 2018 14:43
Kwietne krajobrazy Ewy Oko
Manufaktura w Bolesławcu
Kwietne krajobrazy Ewy Oko
Kwietne krajobrazy Ewy Oko
Kwietne krajobrazy Ewy Oko
Kwietne krajobrazy Ewy Oko
Kwietne krajobrazy Ewy Oko
Kwietne krajobrazy Ewy Oko

Znaczną cześć nowej kolekcji Manufaktury w Bolesławcu - Flower Line - stanowią wzory stworzone przez Ewę Oko – jedną z najbardziej doświadczonych malarek pracujących w Manufakturze w Bolesławcu. Wielobarwne zdobienia jednoznacznie każą dopatrywać się inspiracji w otaczającej przyrodzie i bukietach polnych kwiatów.

REKLAMA

Gdy patrzymy na zdobione kwiatowymi motywami talerze, kubki, miseczki, dzbanki i półmiski nie sposób przymknąć oczu i nie przenieść się w wyobraźni gdzieś na polską wieś, pośród pól, gdzie kwitną chabry, maki i rumianki. Te skromne, polne kwiaty, które co roku widzimy na miedzach, poboczach dróg, łąkach na zawsze zostały utrwalone na ceramice wprawnymi rękami pracujących w Manufakturze malarek.
Ewa Oko pracuje w Manufakturze w Bolesławcu niemal od początku jej istnienia czyli 24 lata.
Z wykształcenia technik ceramik, szybko złapała artystycznego bakcyla i wciągnęła się w tworzenie dekoracji – choć jak sama przyznaje w czasach, gdy zaczynała zawodową pracę ręczne zdobienie naczyń nie było doceniane tak jak teraz.
„Wzory rodzą się w mojej głowie same – jedne są bardziej wyszukane, inne prostsze. Komponuję je ze stempli wręcz intuicyjnie. Moimi ulubionymi są wszelkie motywy kwiatowe – takie najbardziej lubię malować. Z doświadczeniem przyszła pewność i wyczucie – 15 lat temu wymyślałam wzory bardzo proste, teraz znacznie bardziej skomplikowane. Znakiem rozpoznawczym moich wzorów jest czerwień – lubię ten żywy, kontrastowy kolor, zawsze udaje my się dodać choćby drobny czerwony kwiatek, który dodaje całości charakteru.”
Wśród wzorów stworzonych przez Ewę Oko możemy wyróżnić trzy kompozycje. Pierwsza najbardziej wyrazista i wielobarwna, łączy kwiatowe motywy z przypominającymi koronki, kobaltowymi arabeskami. Mamy tu więc odwołanie do bolesławieckiej klasyki, połączone z czerwonymi, żółtymi, białymi i niebieskimi kwiatami. Dekoracja jest bogata, niemal zupełnie kryjąca tło naczyń – to reminiscencja lata w pełnym rozkwicie. Zdecydowanie dominują tu duże czerwone maki, które stają się w kompozycji przeciwwagą dla kobaltowych motywów.
Druga kompozycja jest bardziej stonowana – naczynia mają tylko delikatne obrysowane błękitem krawędzie, kwiatki są mniejsze i symetrycznie rozmieszczone na tle subtelnych zielonych wici. Choć kolory są równie żywe, jednak żaden z nich nie dominuje, bo plamki koloru są niewielkie i w podobnych rozmiarach. Subtelne dzwonki, błękitne niezapominajki, białe zawilce i inne drobne kwiatki to jakby wspomnienie wiosennego lasu, gdzie kwitną całymi połaciami.
Trzecia kompozycja jest niczym delikatny rysunek pastelami – formy kwiatów są lekko niewyraźne, jakby w pospiechu naszkicowane przez artystę, który w plenerze próbował utrwalić wiejski ogród. Tu kobalt pojawia się na krawędziach naczyń, uszach i uchwytach oraz jako barwa kwiatów. Towarzyszą mu błękit, zieleń, beż i odrobina żółci oraz czerwieni. To najbardziej kobaltowa z wszystkich trzech kompozycji – jeśli ktoś kolekcjonuje naczynia z Manufaktury, na pewno będzie idealnie pasować do reszty kolekcji.
Wszystkie trzy wzory autorstwa Ewy Oko są tak skomponowane, by naczynia można było ze sobą łączyć i miksować w ramach jednej zastawy – zupełnie jak kwiaty w rustykalnym bukiecie uzupełnionym kłosami, gałązkami drzew i trawami.




Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

OSTATNIO KOMENTOWANE

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA