Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

15 lat w świecie designu: przepis na sukces Anny Koszeli

  • Autor: ut
  • 16 sty 2019 08:22
15 lat w świecie designu: przepis na sukces Anny Koszeli
15 lat w świecie designu: przepis na sukces Anny Koszeli
15 lat w świecie designu: przepis na sukces Anny Koszeli
15 lat w świecie designu: przepis na sukces Anny Koszeli
15 lat w świecie designu: przepis na sukces Anny Koszeli
15 lat w świecie designu: przepis na sukces Anny Koszeli
15 lat w świecie designu: przepis na sukces Anny Koszeli
15 lat w świecie designu: przepis na sukces Anny Koszeli
15 lat w świecie designu: przepis na sukces Anny Koszeli
15 lat w świecie designu: przepis na sukces Anny Koszeli
15 lat w świecie designu: przepis na sukces Anny Koszeli

Nie ma dla niej nic gorszego niż przemodzone, przewidywalne wnętrze. W swoich projektach łączy style, zaskakuje “harmonią przeciwieństw”, wymyka się definicjom. Anna Koszela - ceniona architekt wnętrz opowiedziała o pasji, inspiracjach, sztuce i ponadczasowym wzornictwie, a także o tym, jak na przestrzeni 15 lat jej aktywności, zmieniało się podejście do projektowania.

REKLAMA

Czy Pamięta Pani swoją pierwszą publikację w mediach?
Anna Koszela: Tak. To był dom na Zawadach. Nadal współpracuję z Klientką, dla której powstał tamten projekt. Sesja zdjęciowa autorstwa Rafała Lipskiego ukazała się w magazynie “Dom i Wnętrze”. To było jakieś 10 lat temu.

Jakie są Pani główne źródła inspiracji. Czy jest coś, co szczególnie wpływa na Pani projekty?
A. K.: Jest wiele takich rzeczy - sztuka, podróże, rośliny, wzory. Nieustannie intryguje mnie również zestawienie faktur, kolorów, struktur i zaskakujące kolaże. Wnętrze utrzymane w jednym stylu uważam za skończone, zbyt jednoznaczne. To, co mnie interesuje, zmiana klimatu wraz z upływem czasu, to łączenie różnych wątków i historii. Lubię sensualne wnętrza - nieustannie towarzyszą mi kolor, wygodne, miękkie meble, piękne wzornictwo. Często wykorzystuję wyposażenie vintage. Wybieram przedmioty, które będą służyć latami. Stosuję naturalne materiały, one zwykle pięknie się starzeją.

Bardzo istotnym elementem Pani realizacji jest sztuka. Czy ma Pani wolną rękę podczas tworzenia projektu? Jaką rolę odgrywa w przestrzeniach?
A. K.: Tak, zwykle to ja decyduję o doborze obrazów do przestrzeni. Klienci darzą mnie dużym zaufaniem. Staram się też zainteresować ich fotografią. Nie rozumiem, dlaczego Klientom łatwiej przychodzi wciąż kupno reprodukcji obrazu niż wartościowych, kolekcjonerskich fotografii. Uwielbiam zdjęcia reporterskie - gdy uchwycony zostaje jakiś ulotny moment z życia - fotograf czeka i potrafi w odpowiedniej sekundzie nacisnąć migawkę, ująć magię danej chwili. Zdecydowanie wolę tę formę niż zdjęcia pozowane, statyczne portrety.

Sztuka to także elementy dekoracyjne – wazony, ceramika, rzeźba, one sprawdza się u osób, które interesują się wzornictwem, posiadają własne zbiory, kolekcje takich przedmiotów. W takim wypadku bardzo ważne jest zestawienie poszczególnych elementów, jeden drobny element nie nada wnętrzu charakteru. Szpecący detal lub niekontrolowany bałagan odbiorą wartość każdej przestrzeni.

Warto pamiętać także o sztuce użytkowej, która wprowadza pewien romantyzm do wnętrza - jak na przykład lampy Catellani & Smith. Podobnie dywany - osobiście najbardziej lubię te jedwabne, orientalne, ale uwielbiam również energetyczne, geometryczne wzory. Takie detale dodają wnętrzu smaku, patrzenie i używanie na co dzień pięknych przedmiotów wznosi naszą codzienność na wyższy poziom.

Trendy a ponadczasowość - jak znaleźć między nimi harmonię, żeby wnętrze się nie zestarzało?
A. K.: Postawić na jakość materiałów i dobre wzornictwo. Zdarza się, że Klient, nawet gdy ma poczucie, że dany przedmiot pochodzi z innej epoki - gdy go dotknie i zobaczy jego proporcje, jakość wykonania, dbałość o detale, nie ma problemu z przekonaniem go do wyboru tego produktu.
Istotną rolę w tworzeniu ponadczasowych wnętrz odgrywa także kolor. Istnieją tak zwane kolory klasyczne - wybierając je nie należy się obawiać, że się zestarzeją. Granat, butelkowa zieleń, pudrowy róż - to są odcienie, które występują we wzornictwie od kilkuset lat i myślę, że nigdy się nie znudzą. Benjamin Moore w swojej palecie Historical Colors zawarł barwy, nieco przybrudzone, które idealnie się uzupełniają.

Prowadzi Pani pracownię od 15 lat. Jak podejście do projektowania zmieniło się na przestrzeni tego czasu?
A.K.: Dyplom z architektury uzyskałam w 2003 roku. Pamiętam, że Klienci zachowywali wtedy większy dystans - brakowało pierwiastka ufności i zawierzenia architektom, a realizacje najczęściej dotyczyły jednego pomieszczenia - zwykle kuchni bądź łazienki. Dziś, dzięki podróżom, obyciu, śledzeniu światowych trendów, to się zmienia. Mam szczęście, bo większość osób, które do mnie trafia, ceni sobie moje poczucie estetyki - Klienci często pozwalają mi samodzielnie wybierać sztukę i detale do ich przestrzeni, chcą, bym “ożywiła” dane wnętrze, co uważam za dowód dużego zaufania. Mam wrażenie, że Oni czują się bezpiecznie pod moją opieką.

REKLAMA


REKLAMA

OSTATNIO KOMENTOWANE

REKLAMA