REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Piotr Polk i projektowanie z pasją

  • Autor: Urszula Tatur
  • 07 lis 2016 19:34
Piotr Polk i projektowanie z pasją
Piotr Polk
Piotr Polk i projektowanie z pasją
Piotr Polk i projektowanie z pasją
Piotr Polk i projektowanie z pasją
Piotr Polk i projektowanie z pasją
Piotr Polk i projektowanie z pasją

Czy wiecie, że ten znany aktor od 21 lat projektuje piękne meble? Opowie o nich już 7 grudnia w czasie Forum Dobrego Designu w Warszawie.

REKLAMA

Artysta swoją przygodę z meblami zaczął 21 lat temu, a dziś może pochwalić się prawdziwą kolekcją. Przez ten czas zaprojektował 113 pojedynczych mebli – w tym kanapy, szafy, biblioteki, fotele, komody, stoliki i ulubione konsolki. 17 października w czasie wernisażu projektant zaprezentował prototypy z linii New Classic Design byPolk. A już 7 grudnia opowie o nich w czasie naszego wyjątkowego wydarzenia - Forum Dobrego Designu.

>>>ZAREJESTRUJ SIĘ ABY WZIĄĆ UDZIAŁ W FORUM DOBREGO DESIGNU<<<

Przed laty Piotr Polk chciał kupić konsolkę – drobny mebel z duszą. Cena przeszła najśmielsze wyobrażenia aktora. Opuścił więc klinikę mebli bez konsoli i pojechał do... sklepu budowlanego. Kupił drewno, klej, piłkę, drobne narzędzia, papier ścierny, bejcę, lakier, pędzle. W domu narysował wymarzoną konsolkę i według rysunku zaczął starannie obcinać drewno. Mały mebel nie wzbudził zachwytu najbliższych, bo daleko mu było do doskonałości. Ale nie efekt się liczył, a sama radość tworzenia. To wtedy aktor poczuł ją po raz pierwszy. I czuje ją do dziś. A zaczyna się w chwili, gdy Piotr chwyta za ołówek, by naszkicować swój pomysł.

Inspiracją jest dla niego życie. Kiedy wpada mu do głowy nowy projekt, wyjmuje kartkę, ołówek i rysuje. Czasem nosi w głowie pomysł kilka dni i przelewa go na papier w ciszy swego gabinetu. Tam pracuje mu się najlepiej. Zaszywa się nocą i do rana kreśli w skupieniu. A jaki los spotkał tę nieudaną konsolę, która po raz pierwszy wyszła spod jego „dłuta”? Do dziś cieszy oczy artysty. Piotr Polk przyznaje, że jest tak nieporadna, aż piękna w swej nieporadności. Ale to kawał jego duszy, wyobraźni, wrażliwości. I nieumiejętności. Jest miłym wspomnieniem.

Ten pierwszy mebel stoi w jego rodzinnym domu w Kaletach. Również tam, w garażu, była pierwsza stolarnia artysty. Aktor jeździł do Kalet każdego lata i oddawał się swojej pasji. Zimą rysował projekty, a latem dawał im życie. Bo z czasem zapragnął zrobić kolejny mebel i kolejny... Zaczął rozbudowywać swój domowy warsztacik, dokupując kolejne narzędzia, które miały pomóc mu w ich tworzeniu. Na całe dnie przepadał w swojej pracowni. Wchodził z samego rana i opuszczał ją dopiero po zachodzie słońca. Rozmawiał z fachowcami, którzy robią meble zawodowo, pytał, słuchał rad.

Dziś aktor może pochwalić się prawdziwą kolekcją. Ma już na swoim koncie 113 mebli. Są kanapy, szafy, biblioteki, fotele, komody, stoliki i ulubione konsolki… Jakie są meble Piotra Polka? Niepowtarzalne. Stworzone z miłości, wrażliwości i wyobraźni aktora. Szyte na miarę jak najlepszej klasy garnitur lub najcenniejsza biżuteria, robiona na specjalne zamówienie. Pozbawione banału, próżności, efekciarstwa i mody.

Piotr Polk opowie o projektowaniu i nie tylko 7 grudnia w czasie Forum Dobrego Designu - wyjątkowego wydarzenia dla projektantów, architektów, designerów i wszystkim, którym bliskie jest dobre wzornictwo.




Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

OSTATNIO KOMENTOWANE

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA